Rekolekcje KWC 2010
12-14 listopad 2010
Melrose, Ontario
W dniach 12-14 listopada, w Melrose kolo London, odbyly sie rekolekcje Krucjaty Wyzwolenia Czlowieka, ktore poprowadzil ks. Czeslaw Kolasa z parafii Sw. Gabriela w Burlinghton. Tematem rekolekcji byla "Ewangelia Wyzwolenia" , a konferencje oparte byly glownie na Ewangelii Sw. Lukasza. Podczas spotkan na malych grupach, uczestnicy mogli zapoznac sie z niektorymi wypowiedziami Jana Pawla II, ktore staly sie inspiracja do powstania Krucjaty oraz jej strategii i dzialania, z motywami abstynencji , ktorymi kieruje sie KWC, na podstawie Credo oraz z niektorymi wypowiedziami Sl . Bozego ks. Fr. Blachnickiego zawartymi w wydawnictwie "Wolni i Wyzwalajacy". Te wszystkie materialy wykorzystywane na malych grupach oraz konferencje i homilie ks. Czeslawa, pozwolily uczestnikom rekolekcji lepiej poznac i zrozumiec Krucjte Wyzwolenia Czlowieka. W sobotni wieczor odbylo sie spotkanie z naszymi goscmi, czlonkami ruchu AA, ktorzy w pierwszej czesci dzelili sie z nami swoimi swiadectwami, a nastepnie odpowiadali na liczne pytania. Po spotakaniu odbylo sie czuwanie przy krzyzu KWC , przygotowane przez Monike i Ize z London, ktore bylo polaczone ze spowiedzia swieta. Podczas zamykajacej nasze rekolekcje Eucharystii, ks Czeslaw poblogoslawil nowych kandydatow i czlonkow KWC.
Dziekujemy wszystkim za okazana nam pomoc w zorganizowaniu i prowadzeniu tych rekolekcji, w szczegolnosci ks. Czeslawowi , animatorom malych grup, diakonii kuchennej , Basi i Rysiowi , oraz Uli za diakonie dziecieca. Dziekujemy wszystkim uczestnikom rekolekcji, ktorzy w tym roku wypelnili osrodek rekolekcyjny ksiezy Michalitow w calosci.
Ale szczegolnre podziekowania naleza sie Panu Bogu, ze juz po raz szosty w Kanadzie mogly odbyc sie rekolekcje, za Jego opieke , wszelkie laski i dary ktorych nam udzielil.
Diakonia Krucjaty Wyzwolenia Czlowieka w Kanadzie
Danuta i Krzysztof Wojcik
zobacz zdjęcia...
Świadectwo:
Powolanie do Wolnosci
Krucjata wyzwolenia Czlowieka,jest to moje powolanie.
Jest to Dar ,ktory dostalam od Boga.
Dwa lata temu podpisalam deklaracje kandydata ,w intencji mojego taty.
Ale juz po kilku miesiacach zapragnelam,podjac czlonkowstwo,z Milosci do Boga.
Wtedy jeszcze nie wiedzialam,ze jest to droga do wolnosci duchowej.
A przecierz wolnosci nie otrzymuje sie w darze:trzeba ja nieustannie zdobywac.
Codzienna walka duchowa.Dlatego aby stac sie prawdziwie wolnym musze,
wyzbyc sie tego niewolnictwa i przemienic sie w nowe stworzenie.
Przez otwarcie sie na Boga.Poprzez zawierzenie Bogu.
Doznaje jak Bog dociera do mojego serca na najglebszej plaszczyznie.
Dzisiaj juz wiem, ze wolnosc nie wywodzi sie od samego czlowieka
objawia sie ona w posluszenstwie woli Bozej w wiernosci dla Jego Milosci.
Dziekuje Panu Bogu za ludzi, ktorych stawia na mojej drodze do wolnosci.
Gdze jest Duch Panski tam wolnosc (2Kor.3,17)
Zycze kazdemu z Was Bozej Wolnosci
Marzanna,
