ASCEZA

(gr. [askesis] - ćwiczenie, kształcenie) - działania, które poprzez trud fizyczny i wysiłek duchowy mają prowadzić do doskonałości moralnej (opanowanie uczuć, namiętności i złych pożądań), a następnie do zjednoczenia z Bogiem.

Rozumienie ascezy jest uwarunkowane kulturowo i religijnie; istotna różnica zaznacza się między rozumieniem katolickim a religiami Wschodu. Asceza pojęta na sposób wschodni, dziś tak promowana na Zachodzie, może wyrządzić człowiekowi wiele szkód, natomiast zdrowy sens ascezy w sensie chrześcijańskim jest stosunkowo mało znany, a tym mniej praktykowany.

W buddyzmie asceza jest zarezerwowana wyłącznie dla mnichów. Polega na stopniowym odrywaniu się od potrzeb ciała i niszczeniu tęsknoty za światem. Odbywa się to poprzez specjalne techniki ( "prawy wysiłek" i "prawa czujność" ), aż do ostatniego etapu ( "prawe skupienie" ), na którym uprawiający ascezę ostatecznie oczyszcza i uspokaja myśli. Dzięki temu zyskuje zdolność do posiadania wiedzy absolutnej, która prowadzi z kolei do oczyszczenia się od żądzy, stawania się i niewiedzy. Jeśli pomyślnie przejdzie oczyszczenie, droga do nirwany stoi otworem. Przy tym rozumieniu ascezy założona jest błędna koncepcja człowieka i świata. Ciało jest tu czymś złym, podobnie jak świat. Ostatecznie czymś złym okazuje się istnienie - celem godnym dążenia jest unicestwienie.

Buddyjskie rozumienie ascezy możemy odnaleźć w różnych formach gnozy, które odżywają na przełomie XX i XXI w. Widoczny jest również wpływ herezji protestanckiej, która reagowała na ascetyzm średniowiecza rugowaniem ascezy. Niedostrzeganie konieczności ascezy związane było też z doktryną o usprawiedliwieniu i zbawieniu osiąganym tylko przez wiarę, jako że człowiek po grzechu pierworodnym stał się niezdolny do współpracy z łaską Bożą. W protestantyzmie znalazły też miejsce tendencje przesadnie akcentujące ascezę, co prowadziło do nieroztropnego pogardzania np. literaturą, teatrem, odpoczynkiem.

Zgoła inaczej asceza jest rozumiana w myśli realistycznej, która kształtuje religię katolicką. Uprawiania ascezy domaga się ludzka natura, nie jest więc ona, jak w religiach Wschodu, zarezerwowana tylko dla duchownych. W życiu ludzkim obecny jest konflikt między zmysłową i duchową stroną natury. Życie prawdziwie ludzkie, godne człowieka jako osoby, ma miejsce wówczas, kiedy władze wyższe, duchowe - rozum i wola - panują nad pożądaniami zmysłowymi. Osiągnięcie takiego panowania jest trudne, ale możliwe. Wysiłek zmierzający do wprowadzenia odpowiedniej hierarchii i porządku w ludzkiej naturze określany jest mianem ascezy.

Asceza nie jest ucieczką od życia i zaniechaniem przyjemności. Często w literaturze i w mediach, a nawet w podręcznikach etyki ukazuje się zdeformowane obrazy ascezy. Za taki fałszywy, a rozpowszechniony obraz ascezy odpowiedzialna jest kultura konsumpcjonizmu, która celowo dyskredytuje ascezę po to, by utorować drogę dla stylu życia niegodnego człowieka, bo pozbawionego moralnego wysiłku.

Asceza umożliwia pełną afirmację życia zarówno w wymiarze duchowym, jak i zmysłowym, nie oznacza jednak przekreślenia przyjemności i nie jest wyrazem niechęci do niej. Jeden z najwybitniejszych twórców ascetyki, św. Tomasz z Akwinu, powiada wprost: "nikt nie może żyć bez zmysłowej i cielesnej przyjemności". Zadaniem ascezy jest sprawić, by przyjemności owe zajmowały właściwe im miejsce. Uprawianie ascezy polega na rozmyślaniu, czuwaniu, poście, modlitwie oraz odmawianiu sobie rzeczy, które same w sobie nie są złe, ale w życiu można się bez nich obejść, tj. głównie wszelkiego rodzaju przyjemności: wzroku, słuchu, dotyku. W tych dziedzinach należy zachować szczególną powściągliwość. Niezdrowa ciekawość, zachłanność oczu, która dziś daje o sobie znać choćby przez nieumiarkowane oglądanie telewizji, jest wymownym znakiem naszych czasów, w których skutecznie zdyskredytowano ascezę. Żądza oglądania pozornego świata, zwłaszcza gdy nie widzimy potrzeby jej ograniczania, musi prowadzić do zamierania życia prawdziwie ludzkiego, życia wewnętrznego, którego naturalnym pokarmem jest rzeczywistość, a nie sztuczne wytwory (stąd tak ważne dla ascezy obcowanie z przyrodą). Dlatego w dziedzinie przyjemności oczu szczególnie ważna jest asceza - trzeba na ten wymóg zwracać wielką uwagę, bo oczy, nawet bez naszej woli, bombardowane są chaotycznymi wrażeniami. Z nieopanowanych spojrzeń rodzą się złe moralnie wyobrażenia, które przypuszczają atak na wolę. Zanik realistycznie pojętej ascezy doprowadził do tego, że pożądania zmysłowe wyzwalają się spod władzy rozumu i woli. Szukanie mocnych wrażeń i następująca po tym nuda - oto dwumian, który dość dobrze charakteryzuje kondycję człowieka naszej cywilizacji.

Kościół katolicki, wierny prawdzie o człowieku, podkreśla rolę właściwie rozumianej ascezy, a życia prawdziwie ludzkiego nie ma bez ascezy. Zalecanie ascezy jest pochwałą życia, ale życia w jego pełnym, ludzkim, a nie zawężonym do zmysłowego, wymiarze. Takie życie jest co prawda trudne, lecz z tym trudem wiąże się głęboka radość - tym większa, że dla katolika związana z nadzieją radości oglądania Boga. Celem ascezy nie jest, jak w religiach Wschodu, rozpłynięcie się w absolutnej nicości, ale dopełnianie się w istnieniu, doskonalenie się, co w rezultacie oznacza odtwarzanie w człowieku obrazu Boga.

wyciąg z Encyklopedii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego