Modlitwa na zakończenie dnia
o. Jacquesa Verlinde
Ojcze, pod koniec tego dnia zwracamy nasze spojrzenie ku Tobie i wyciągamy do Ciebie nasze ręce. Chcemy powiedzieć Ci modlitwę, której Jezus nauczył się od Maryi i którą odmawiały wszystkie dzieci żydowskie zanim poszły spać, zanim zamnęły swoje oczy: "Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego".
Tak Ojcze dziś wieczorem oddaję Ci cały mój dzień.
Z całego serca dziękujemy Ci za wszystkie radości, za wszystkie twarze, które widzieliśmy, za wszystkie spojrzenia, które się skrzyżowały, za wszystkie uśmiechy, które otrzymaliśmy i które daliśmy.
Dziękuję Ci, Panie, że prowadziłeś mnie i byłeś przy mnie przez cały ten dzień.
Dziękuję Ci, mój Aniele Stróżu, za to, że strzegłeś mnie dzisiaj. Dziękuję Ci, że przypomniałeś mi się od czasu do czasu i że wkładałeś modlitwę w moje serce.
Wielbię Ciebie Panie i dziękuję Ci za tę Eucharystię, w czasie której nakarmiłeś mnie Swoim Ciałem. Jak Ci dziękować za ten Kielich Zbawienia!
Tak, Ojcze, Ty jesteś dobry i mogę w Twoje ręce na nowo złożyć całe moje życie. Jakże mógłbym nie pamiętać, że w momencie śmierci, a także w momentach cierpień i największych trudności, Ty, Jezu skierowałeś ku Swojemu Ojcu właśnie słowa tej modlitwy zasypiających małych dzieci: "Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego".
Ja także, Ojcze, chcę dzisiaj skierować do Ciebie słowa tej modlitwy w imieniu tych wszystkich, którzy cierpią, za tych wszystkich, którzy są na nowo krzyżowani w swoim ciele, w swojej duszy i w imieniu tych wszystkich, którzy są tak załamani, że nie mają już siły na modlitwę.
Ojcze, usłysz głos modlitwy Twojego Syna, Twojego Chrystusa, a także tych wszystkich zrozpaczonych Twoich dzieci, które wołają do Ciebie przez Jezusa. Poślij im Anioła Pocieszyciela, aby nocny odpoczynek mógł ich odnowić i aby niosąc swoje krzyże znaleźli siłę do pójścia za Tobą.
Ojcze, chcę prosić cię także za tych wszystkich, których kocham, a także za tych, których nie kocham wystarczająco i za tych wszystkich, których jest mi bardzo trudno kochać.
Ojcze, tak jak Ty mi przebaczyłeś, tak samo ja pragnę przebaczyć tym, którzy uczynili mi coś złego, abym mógł odpocząć pojednany w Twoich ramionach.
Tak, "Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego". Między te dwie silne dłonie, którymi jest Syn i Duch Święty; Twoje Słowo prawdy i Twój Duch pełen miłosierdzia. Chcę odpocząć, powierzając Ci moje życie.
Czuwaj nad nami Ojcze, a kiedy jutro rano obudzimy się, niech Twoje imię pojawi się jako pierwsze na naszych ustach, niech będzie to imię Jezusa, abyśmy je uwielbiali i niech Duch Światła stale zwraca nasze spojrzenia ku Tobie.
I także dzisiaj wieczorem, ze wsztstkimi naszymi braćmi w człowieczeństwie chcemy ofiarować Ci tę modlitwę, której nauczył nas Jezus, aby mogła zrealizować w naszym świecie to, co już głosi, aby przyszło Twoje Królestwo Sprawiedliwości, Prawdy i Miłości.
"Ojcze nasz, który Jesteś w Niebie... "
(o. Joseph-Marie Verlinde,
modlitwa
z rekolekcji dla młodzieży w dniach 14-15 grudnia 1995 roku w Chorzowie.)
fragment został zaczerpnięty z książki "Bóg wyrwał mnie z ciemności"

